VIII edycja Targi Kielce Jazz Festiwal – Memorial to Miles
VIII edycja Targi Kielce Jazz Festiwal
Memorial to Miles
VIII edycja Targi Kielce Jazz Festiwal – Memorial to Miles zachwyciła wszystkich, którzy bardzo, bardzo szczelnie wypełnili Małą i Dużą Scenę Kieleckiego Centrum Kultury.
Siłą Festiwalu była nie tylko wielkie klasa i muzyczna kultura występujących artystów ale i stylistyczna różnorodność.
Nazwiska wykonawców (Artur Dutkiewicz, Mika Urbaniak, Eddie Henderson, Erik Truffaz) przyciągnęły do Kielc jazzfanów z całej Polski. Na foyer Dużej Sceny spotykali się znajomi, którzy na koncert skrzykiwali się na internetowych forach. W te dni to Kielce były stolicą jazzu.
Zaczęliśmy wystawą „All that Jazz” Ryszarda Horowitza, światowej sławy polskiego artysty fotografika. Jego fotografie pełne są niesamowitej godności, muzyki, doskonałe artystycznie. To początek jazzowej podróży. Zdjęcia te pulsują klimatem muzycznych klubów, zadymionych salek, cicho sączy się z nich muzyka...
Warto patrząc – posłuchać...
Warto było też obejrzeć obrazy filmowe.
„Droga” Grzegorza Korczaka to film niezwykły, film bez dialogów, film czarno biały, film w którym za wszystkie kolory i za wszystkie słowa wystarcza muzyka. Wystarcza jazz. Nowoczesna forma przekazu, kapitalne zdjęcia i rytm, który wyznacza kolejne etapy koncertowej trasy muzyków, którzy poznali się dzięki muzyce.
Film drugi, „Birda” Clinta Eastwooda to też opowieść o drodze. O drodze jaką przebył Charlie „Bird” Parker, saksofonista, którego nowatorskie podejście do muzyki i do gry saksofonie zrewolucjonizowało i odmieniło jazz na zawsze. Drodze, która dobiegła kresu zbyt szybko. To jeden z najlepszych filmów o jazzie w historii, jedna z najbardziej wstrząsających filmowych biografii.
25 września to był pierwszy dzień koncertowy. Dzień różnych klimatów, karkołomnych muzycznych pomysłów, dzień tradycji i nowoczesności.
Bo jak to? Zagrać na trio jazzowe (fortepian, kontrabas, perkusja) muzykę mistrza rockowej gitary Jimiego Hendrixa? Niemożliwe? A jednak!
Artur Dutkiewicz udowodnił, że tak naprawdę jazz jest formą otwartą na wszystkie eksperymenty. Że w jazzie fortepian wspaniale przekazuje rockowe tematy – potrzeba tylko wspaniałego artysty, który potrafi je zagrać. Ten koncert porwał kielecką publiczność, która fantastycznie reagowała na muzykę i długo, długo nie chciała wypuścić wykonawców ze sceny.
Mika Urbaniak to zupełnie inny klimat. Czerpiący z jazzowej tradycji ale wędrujący teraz w zupełnie inną stronę. Ten koncert pokazał jak można łączyć interesujący vocal, jazzowe tło i nieco popowe, nieco hip – hopowe brzmienia.
Jak łączyć tradycję z nowoczesnością pokazał trzeci koncert: Tomek Grochot Quintet & Eddie Henderson.
Dzień następny, 26 września, to dzień pozytywnej, muzycznej energii.
Siggy Davis, charyzmatyczna amerykańska wokalistka, zaczarowała publiczność, która do ostatniego miejsca wypełniła widownię. Ogromne brawa, wspólne śpiewanie – to była fantastyczna jazzowa zabawa, w której uczestniczyli wszyscy – i wykonawcy, i publiczność. Dach KCK uniósł się kilka centymetrów do góry.
I na koniec – Erik Truffaz. Inny styl gry, który wręcz hipnotyzował, mnóstwo technicznych fajerwerków i nastrój, któremu poddali się wszyscy. Na scenie działo się coś niepowtarzalnego, jedynego w swoim rodzaju. Rozbłysła prawdziwa magia gwiazdy. To był rewelacyjny koncert!
To był po prostu rewelacyjny Festiwal!
A już za rok spotkamy się znów.
Relacje także na:


