Spektakl w ramach 8. Kieleckiego Międzynarodowego Festiwalu Teatralnego

Spektakl rekomendowany dla widzów od 18. roku życia.
W spektaklu pojawiają się sceny nagości i przemocy, używany jest dym, słychać wystrzały z broni.
Język: litewski (napisy w języku polskim i angielskim)
Po spektaklu odbędzie się spotkanie z twórcami i twórczyniami.

„Dziady Litewskie” – premiera Jakuba Skrzywanka w Narodowym Teatrze Dramatycznym w Kownie, oparta na dramacie Adama Mickiewicza. Biorąc za punkt wyjścia dzieło najsłynniejszego przedstawiciela polskiego romantyzmu (jego II i IV części, powstałe na Litwie), przedstawiające obyczaje ludowe Dnia Zadusznego, reżyser tworzy własny, współczesny rytuał społeczny i zgłębia historię naszych grzechów.

Rozpoczynając proces tworzenia spektaklu pytaniem o nasze największe grzechy, reżyser najpierw zwraca uwagę na ziemię. Ziemię, jako terytorium Polski i Litwy, wyczerpane wojnami, okupacjami i patriarchalną agresją od czasów pańszczyzny. Ziemię, jako urodzajną żywicielkę, dającą życie i jednocześnie przyjmującą naszych zmarłych, czyli medium wiecznego kręgu życia. Nasza historia jest historią wojny, a my wszyscy żyjemy na jednym wielkim polu bitwy lub grobie – mówi reżyser. Agresja i okrucieństwo, zakorzenione w naszej ziemi, nigdzie nie znikają, są przekazywane przyszłym pokoleniom jako nieuleczalna trauma.

W spektaklu pojawiają się sceny o silnym ładunku emocjonalnym, związane z doświadczeniami Litwy. Chociaż niektóre zastosowane środki mogą prowokować, obrażać lub budzić przerażenie, to w celu zrównoważenia tego wykorzystuje się środki emocjonalnie dystansujące, a napięcie nie zawsze utrzymywane jest na wysokim poziomie – widzom daje się czas na uspokojenie się. Ponadto sama forma spektaklu i sposób jego przedstawienia są wciągające. Jakub Skrzywanek nadaje formie rytuału dziadów znaczenie sesji terapeutycznej, podczas której społeczność może zmierzyć się z bolesnymi doświadczeniami, otworzyć ranę w otoczeniu, w którym nie ma realnego zagrożenia, aby można było podjąć działania pomagające ją wyleczyć. Oczywiste jest, że milczenie nie pomaga, ponieważ jesteśmy najszczęśliwszym narodem, przodującym pod względem liczby samobójstw. 
Austė Žiogaitė, 7md.lt

Każda z zaproponowanych przez reżysera i rozegranych na scenie miniatur broni się aktorsko, choreograficznie, wizualnie i muzycznie. Z każdej z nich można byłoby także uczynić punkt wyjścia do (innej) lektury „Dziadów”. (…) „Litewskie Dziady” zachwycają wizualnie, poruszają ścieżką dźwiękową, którą Karol Nepelski tworzył, wplatając nagrane wcześniej głosy aktorów w akcję przedstawienia, oraz hipnotyzują przejmującą choreografią Agnieszki Kryst. 
Maria Makaruk, Didaskalia

więcej informacji…